• davnos

Dlaczego tak drogo ?


Pytanie, które często można usłyszeć w różnych zakątkach Polski i dotyczy prawie każdej branży zajmującej się handlem czy usługami brzmi najcześciej. Jak dla mnie nie ma w tym nic złego, bo jak mawiają, życie to sztuka negocjacji.

Fajnie jest się pochwalić rodzinie i znajomym dobrze zrobionym interesem, nie mówiąc już o własnej satysfakcji gdy wiemy, że zapłaciliśmy za coś dobrego poniżej ceny rynkowej. Z drugiej jednak strony widzę przed sobą mem internetowy z facetem, który jest tatuowany, w ręce trzyma rysunek pegaza, a tatuażysta na plecach rysuje mu jakiś bohomaz. Na górze widnieje hasło który brzmi mniej więcej tak: „Zawsze się znajdzie ktoś, kto zrobi to taniej”. Sam mam kilku znajomych, którzy latem, ukrywają swoje tatuaże ze wstydu, bo znajomy miał to zrobić za jedna trzecią ceny tego co musieliby wydać w profesjonalnym studio


tatuażu. Czasem za ceną idzie jakość, a czasem produkt jest drogi bo niesie za sobą siłę marki i rozpoznawalności. No dobrze, ale co się składa na cenę filmu ślubnego? Po pierwsze czas pracy. Klienci najczęściej wybierają pakiet z przygotowaniami do ceremonii, aż do oczepin. Wiąże się to z tym, że najcześciej wyjeżdżam z domu ok dziesiątej lub jedenastej rano, a do domu wracam po drugiej w nocy. Czyli jako operator pracuje minimum 14h. Zdarzają się jednak sytuacje, gdzie zlecenie jest naprawdę daleko, wtedy jadąc z drugiego końca kraju muszę wyjechać w piątek i wracam w niedziele po południu. To jest jedna rzecz. Druga to montaż. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy ile tak naprawdę trwa edycja video. Z reguły montaż to proces długi i żmudny. Przeglądanie ujęć, wstępna selekcja, później pierwsze cięcia i układanie wszystkiego na timeline. Jeżeli wesele filmowało dwóch operatorów do tego doc


hodzi synchronizacja plików z dwóch kamer plus rejestratora audio. Jeżeli mamy ujęcia z drona czy kamery sportowej, dochodzi nam dodatkowa praca. Szukanie podkładów muzycznych. Podkładanie ścieżek audio z rejestratora. Kolejna edycja, skracanie zbyt długich fragmentów, ocena dynamiki całego filmu. Później edycja kolorystyczna. Pierwszy render całego materiału, poprawki. drugi render materiału, korekcje audio, szukanie wpadek jakie mógł popełnić operator lub montażysta. Najczęściej trzeci render trafia do klienta, który często widzi inne ważne lub mniej ważne rzeczy i ma prawo do swoich poprawek. Do całości dochodzi jeszcze montaż krótkiego trailera i w zasadzie po dwóch trzech tygodniach mamy gotowy materiał. W dzisiejszych realiach większość twórców internetowych lub większych firm trudniących się filmowym biznesem ślubnych korzysta z usług montażystów, bo ten proces potrafi spowodować wypalenie zawodowe.


Do całego kosztu należy policzyć koszt zatrudnienia osób trzecich jak operator drona czy drugi kamerzysta. Dlaczego to takie ważne? Filmy zawierające ujęcia z dwóch kamer są zawszę lepsze i ciekawsze niż materiał pozyskany od jednego operatora. Wyjątkiem są sytuacje gdy filmowane wesele jest powiedzmy na trzydzieści osób, wtedy wynajęcie drugiego operatora mija się z celem, gdyż będą sobie tylko przeszkadzali. Co z operatorem drona i o co w tym chodzi? Obecnie klienci bardzo doceniają wartość ujęć z powietrza, które dają filmowi weselnemu nutki czegoś majestatycznego i romantycznego. Jeśli klient zamawia filmowanie wesela przez dwóch operatorów to ujęciami z drona może się zajęć jeden z nas. Każdy z członków naszej ekipy posiada uprawnienia do latania dronem certyfikowane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Jednakże w sytuacji gdy na weselu znajduje się jeden operator, to fizycznie nie da rady zrobić ujęć w kościele, wyjścia z kościoła, składania życzeń, podjazdu na sale i do tego ujęć z powietrza. Samo latanie dronem wiąże się z duża odpowiedzialnością i dlatego tak ważne jest dla nas odpowiednie przygotowanie i koncentracja w czasie lotu. Dlatego przy jednym operatorze obsługującym kamerę video, operator drona zamówiony specjalnie na kilka godzin będzie generował kolejne koszty.

Do całości należy doliczyć sprzęt, który dzisiaj jest coraz lepszy i coraz droższy. Dziesięć lat temu, większość filmowców ślubnych, wyposażona była w lustrzanki, których koszt wynosił około 2500 zł za sztukę plus dwa obiektywy. Dzisiaj producenci rozpieszczają nas niezwykłą rozdzielczością obrazu 4K, 6K, 8K, duża głębia kolorów, wysokim klatkarzem, cała masą dodatków technicznych dzięki którym film wyglada bajecznie. Niestety sprzęt już nie kosztuje tyle co kiedyś. Dzisiaj mały niepozorny aparacik w rękach operatora to prawdziwa bestia do filmowania, której wartość przekracza 10 tyś zł, a może osiągnąć nawet dwukrotność tej ceny. Inny świetny przykład to rynek dronów, pięć lat temu kupiłem swoje pierwszego drona za trzy tysiące złotych a trzy miesiące temu chcąc rozwinąć swój park maszyn wydałem 12 000 zł, powodując przerażenie w oczach mojej żony.

A kiedy i jak można zaoszczędzić? Jak już wcześniej wspomniałem, jeśli jesteście minimalistami, jeśli robicie imprezę tylko dla bliskiej rodziny, jeśli nie znosicie blichtru i sławy, dwóch operatorów będzie was zwyczajnie męczyć i krępować. Jeśli macie ograniczony budżet to warto zapytać, co w danym budżecie możemy wam zaproponować. Możemy zrezygnować z przyjazdu na przygotowania, może oczepiny nie są dla was, aż tak ważne i moglibyśmy skończyć pracę o godzinie 23:00 zamiast filmować do pierwszej w nocy? Skoro sala weselna jest w lesie, a ślub w centrum wielkiego miasta, gdzie latanie dronem wiąże się z komplikacjami dotyczącymi pozwoleń na włączenie się do ruchu lotniczego, może warto zrezygnować z ujęć, które tylko podniosą cenę, a nie spowodują efektu wow. Możemy porozmawiać o długości filmu weselnego, krótszy film nie wymaga spędzenia tylu godzin przy montażu video. Jest wiele możliwości i często wystarczy porozmawiać.

Podsumowując, to muszę przyznać, że jestem geekiem filmowym, uwielbiam nowinki techniczne, sprzęt i możliwość realizacji w różnych miejscach. Jeśli mam wolny termin jestem w stanie zrobić film za 2000 zł. Jedyne czego nie mogę zrobić to dać klientowi wszystkiego za taką cenę. Nie mogę za tą kwotę filmować z drugim kolegą, wziąć drona, światło, dwie trzy kamery, kilka obiektywów i poświęcić temu zagadnieniu kilkanaście godzin na filmowanie a póżniej 2-3 tygodnie na montaż. Każdy płaci rachunki i mając rodzine nie możemy pozwolić sobie na stawki rzędu 3 tyś zł brutto miesięcznie, gdy jednocześnie mamy swoje koszty i musimy inwestować w sprzęt i szkolenia. Dlatego myślę, że zasada, płacisz mniej i dostajesz mniej i odwrotnie jest fair. Wraz z wzrostem twojego budżetu możemy zwiększyć nasze możliwości produkcyjne. Tak działa przemysł filmowy na całym świecie. Najpierw określasz budżet na film, a później zatrudniasz ekipę i wynajmujesz sprzęt. Im większy budżet tym większe możliwości. W końcu po latach siedząc na kanapie z swoimi dziećmi i oglądając swój wyjątkowy, niepowtarzalny film z ślubu, będziecie razem z łzami w oczach wspominać ten dzień pełen emocji, a nie fakturę jaką przyszło wam zapłacić.

0 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie